Wszystkie produkty pszczele

Miód, pyłek kwiatowy, pierzga, mleczko pszczele, propolis, wosk. To wszystkie produkty pszczele, z których w dużej skali korzysta człowiek. Czy wiesz czym są, jak powstają i dlaczego warto je stosować? Spróbujmy podsumować to wszystko w jednym artykule.

Świat nauki z dnia na dzień potwierdza lub odkrywa kolejne prozdrowotne właściwości produktów pszczelich. Są one stosowane chociażby w medycynie, kosmetologii, ale także motoryzacji czy innych dziedzinach przemysłu. Ich naturalne bogactwo w witaminy, makro i mikroelementy oraz doskonale przyswajalne cukry proste, stawia ja obok wszystkich innych produktów z grupy superfoods – produktów spożywczych wybitnie zdrowych. Wiedza na ich temat jest jednak stosunkowo mała. Dlatego postaram się przedstawić ją w pigułce.

Na co dzielą się produkty pszczele?

Produkty pszczele możemy podzielić na dwie grupy, zależnie od sposobu ich wytwarzania: te które są wytwarzane bezpośrednio przez organizmy pszczół robotnic oraz te, które wytwarzane są przez pszczoły ze zbieranych surowców. Do pierwszej grupy możemy zaliczyć: mleczko pszczele oraz wosk pszczeli, do drugiej zaś: miód, pyłek, pierzgę i propolis

Miód

Jak powstaje i do czego służy pszczołom?

Pszczoły, wabione zapachem wytwarzanym przez wszelkie rośliny produkujące nektar lub wydzeliny mszyc, wysysających soki z liściów lub igieł drzew, zbierają te surowce. W obu przypadkach, jest to bardzo korzystna współpraca: w pierwszym, pszczoły pomagają roślinom się rozmnażać przenosząc pyłek z jednej na drugą, w drugim korzystają z tego, czego nie przetrawiły inne zwierzęta, zachowując równowagę w ekosystemie. Wszystko po to, aby mieć pokarm.

Pszczoły produkują miód dla siebie. Wiosną i latem nie brakuje pożywienia, jednak pszczoły doskonale wiedzą, że ten czas się skończy. Miód staje się ich głównym źródłem energii, kiedy kończą się pożytki. Pszczoła zbiera surowce do wole miodowych, czyli specjalnej części ich przełyku. Tam wzbogaca je o enzymy. Wzbogacenie o enzymy następuje także wtedy, kiedy pszczoła zbieraczka przekazuje surowce pszczole w ulu. Takie przekazanie „z ust do ust” następuje kilkunastokrotnie, po to właśnie, aby enzymów było jak najwięcej. To enzymy pszczele powodują, że miód nabiera wszystkich prozdrowotnych substancji, jakie znamy. Pszczoła zbieraczka rozkłada surowce do plastrów, dopilnowując, żeby odparowała z nich woda (wraz z innymi robotnicami energicznie rusza skrzydełkami zwiększając temperaturę), a następnie zasklepia komórkę plastra woskiem. Po czterech dniach powstaje miód.

Po co ludziom miód?

W skrócie: dla zdrowia, przyjemności i urody. Miód składa się głównie z cukrów prostych, które są doskonałym źródłem energii dla naszych ciał oraz mózgów. Oprócz nich, zawarty jest w nim także szereg witamin, flawonoidów, oraz wielu substancji aktywnych biologicznie. Miód wykazuje właściwości przeciwgrzybicze, antybiotyczne i antyseptyczne. Używany jest do leczenia chorób układu krążenia, trawienia, pozytywnie wpływa na większość naszych organów. Znalazł także szerokie zastosowanie w kosmetologii: już od starożytności znane jest jego zbawienne działanie na skórę.

Oprócz tego… jest zwyczajnie pyszny, a jego zróżnicowanie sprawia, że odnalazł się jako powszechnie lubiany składnik wszelkich kulinariów.

Jak pozyskujemy miód?

Kiedy przychodzi pora miodobrania, pszczelarz wyciąga z ula plastry oraz odsklepia ich komórki. Do odwirowywania miodu służą specjalne maszyny nazywane miodarkami. Kolejnym etapem jest przepuszczenie go przez sito, w celu oczyszczenia np. z resztek wosku. Dopiero wtedy, rozlewany jest do słoików.

Nasze teksty o miodzie: Miód wielokwiatowy, czyli uniwersalny dobroczyńca, Miód a cukrzyca. Dlaczego miód jest zdrowy?, Jak powstaje miód?, Miód akacjowy vs. miód wielokwiatowy.

Pyłek

Jak powstaje i do czego służy pszczołom?

Pyłek to po prostu komórki rozrodcze niektórych roślin. Podobnie jak miód, to jedno z podstawowych źródeł pożywienia pszczół. Przeciętna rodzina pszczela zużywa 50-60 litrów wody i… 25-40 kilogramów pyłku. Zbieraniem pyłku zajmują się pszczoły zbieraczki. Służą im do tego specjalne koszyczki umieszczone na tylnich odnóżach.  Kiedy pszczoła doleci do kwiatu, żuwaczkami rozrywa jego pylnik i miesza pyłek z miodem, śliną oraz nektarem, tworząc obnóże, które transportuje do ula i przekazuje robotnicom-magazynierkom.

Po co ludziom pyłek?

Pyłek pszczeli śmiało można zaliczyć do superfoods, jedzenia ponadprzeciętnie bogatego w prozdrowotne właściwości. Składa się głównie z proteinwęglowodanów i lipidów, jednocześnie będąc doskonałym źródłem witamin (zawiera jej ok. 20 razy więcej niż marchewka!), B, E i P. Dzięki ponad 200stu (!) aktywnym substancjom biologicznym, pyłek ma wiele zastosowań: poprzez wspomaganie apetytu jest skutecznym lekiem w anemii, zaś poprzez działanie detoksykacyjne wspomaga pracę wątroby. Znane jest także jego działanie w regulacji przemiany materii, co sprawia, że sprawdza się nie tylko w leczeniu anemii ale także pomaga w walce z otyłością.

Pyłek pszczeli doskonale spożywać w okresach, w których nasza odporność wystawiona jest na próbę. Jesień i zima, stres i nawał pracy, zmęczenie tak fizyczne jak i psychiczne – to skutecznie ją sabotuje. Lekarze i specjaliści od apiterapii w kwesti pyłku są zgodni: zawarte w nim substancje mogą być dla odporności zbawienne.

Jak uzyskujemy pyłek?

Zbieranie pyłku jest stosunkowo trudne. No bo jak? Łapać pszczoły i zabierać im pyłek z koszyczków? Niekoniecznie, bo po to powstały poławiacze pyłku, czyli specjalne urządzenia montowane na wlocie ula. Urządzenie to umożliwia owadom wlot, strącając i oddzielając od nich odnóża pyłkowe, które lądują w specjalnej szufladzie. Pszczelarz nie może przesadzić z zabieraniem pyłku: trzeba go zbierać tylko w sezonie (od maja do lipca) oraz nie zabierać go w całości.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej, zajrzyj do naszego artykułu o pyłku pszczelim

Pierzga

Jak powstaje i do czego służy pszczołom?

Produkty pszczele mają dwóch swoich najwybitniejszych przedstawicieli i jednym z nich jest pierzga. Jest to nic innego jak sfermentowany pyłek pszczeli, z dodatkiem miodu oraz enzymów trawiennych pszczół. Dzięki temu procesowi, jest doskonałym pokarmem dla pszczół.  

Po co ludziom pierzga?

Dzięki fermentacji mlekowej oraz dodatkowi miodu i enzymów pszczelich, pierzga to produkt ultrazdrowy. O miano najzdrowszego produktu pszczelego rywalizuje z propolisem i mleczkiem pszczelim. Jest to oczywiście duże uproszczenie, jednak nie zmienia to faktu, pierzga jest wyjątkowa. To cenne źródło białka, aminokwasów egzogennych (których ciało człowieka nie może wytworzyć samodzielnie) oraz witamin (właściwie wszystkich istotnych…), makro i mikroelementów. Spektrum jej działania jest ogromne: od wzmacniania odporności, po świetny wpływ na wątrobę, układ krwionośny, trawienny, przemianę materii, mózg czy serce. Moim zdaniem, pierzga jest też znacznie smaczniejsza od pyłku. Niestety, jest też droga, gdyż jej pozyskanie jest stosunkowo niewielkie w stosunku do innych produktów pszczelich. 

Jak pozyskujemy pierzgę?

Pierzga, w odróżnieniu od miodu nie znajduje się na całym plastrze, a w jego częściach. Pszczelarz chcący pozyskać pierzgę, wyciąga plastry z ula, a następnie je zamraża. Teraz czas na wykruszanie pierzgi z wosku i oczyszczanie jej. To bardzo precyzyjne zajęcie, wymagające dużo doświadczenia, przez co nie każdy pszczelarz się na to decyzuje.

Przeczytaj także nasz artykuł o pierzdze.

Mleczko pszczele

Jak powstaje i do czego służy pszczołom?

Mleczko pszczele to prawdziwy rarytas! Mleczko pszczele to wydzielina gardzielowa młodych robotnic (3-14 dniowych). Mleczko służy do karmienia larw, pszczelej królowej oraz trutni. Świat nauki od starożytności fascynował fakt, że pszczoły karmione pierzgą

Świat nauki, już od lat starożytnych lat fascynował fakt, iż pszczele robotnice żyją około 40 razy krócej niż pszczele królowe. Dla porównania: standardowa długość życia robotnicy to około 4-6 tygodni, zaś królowej-matki… nawet do 5 lat. O niesamowitym składzie mleczka, świadczy także fakt, że w ciągu pierwszych trzech dni, karmiona nim larwa zwiększa swoją masę 1000-krotnie. Te działania zauważył już Arytstoteles, przez co okrzyknął mleczko pszczele składnikiem ambrozji. Wszystkie produkty pszczele, w życiu pszczół, ustępują miejsca mleczku.

Po co ludziom mleczko pszczele?

Muszę szczerze przyznać, że rola mleczka pszczelego urosła w starożytności do zbyt dużych rozmiarów. Nie zmienia to jednak faktu, że to wciąż produkt, który możemy nazwać mianem superfood. Złote mleko składa się w 60% z wody, 12% z aminokwasów, 12% z cukrów. Reszta to m.in.: witaminy, hormony płciowe, lipidy czy kwasy organiczne. Te pierwsze są nie bez znaczenia: mleczko pszczele zawiera naprawdę pokaźne ilości witamin z grupy B, witaminy C, D i E.  Unikatowym składnikiem mleczka pszczelego jest acetylocholina, którą znajdziemy tylko w nim. Jest to jeden z najważniejszych neuroprzekaźników. Najprawdopodobniej właśnie przez niego, mleczko zyskało sławę doskonałego suplementu dla naszego mózgu.

Jak pozyskujemy mleczko pszczele?

Jeszcze 50 lat temu, pozyskiwanie mleczka pszczelego świadczyło o najwyższych umiejętnościach pszczelarza. Jego cena także była ogromna. Dziś, wciąż jest to zajęcie stosunkowo trudne, lecz nie aż tak. Polega na zmuszeniu pszczół do produkcji większej ilości mateczników (poprzez bezmateczność lub sztucznie wywołany okres rojowy). Mleczko uzkskuje się z mateczników 3dniowych (wtedy jest go najwięcej), odsysając je do hermetycznie zamykanych i sterylnych pojemników, a następnie umieszczając w lodówce. Tak zachowujemy jego doskonałe właściwości.

Więcej dowiesz się czytając nasz artykuł o mleczku pszczelim.

Propolis/kit pszczeli

Jak powstaje i do czego służy pszczołom?

Propolis to mieszanina żywicy zbieranej przez pszczoły z drzew i krzewów oraz pszczelich enzymów. Wytwarzany jest przez pszczołę na miejscu zbierania tych surowców oraz umieszczany w tych samych poszyczkach, w których pszczoły transportują pyłek. Kit pszczeli ma dla pszczół wiele zastosowań: od uszczelniania wejścia ula w obronie przed niepożądanymi gośćmi, przytwierdzania plastrów miodu do jego ścian, do… balsamowania zwłok innych pszczół lub intruzów oraz dezynfekcji ula.

Po co ludziom propolis?

Propolis i pierzga uznawane są za produkty pszczele o największym spektrum działania. Kit pszczeli jest bowiem substancją potężną, posiadającą w sobie ponad 300 substancji aktywnych biologicznie. Najbardziej znany jest chyba ze swoich właściwości bakteriobójczych oraz antyseptycznych. Wykazuje olbrzymią skuteczność w walce z drożdżakami, gronkowcami czy paciorkowcami. Najczęściej wykorzystywany jest w postaci nalewki lub maści.

Jak pozyskujemy kit pszczeli?

Z racji iż propolis jest naturalnym środkiem dezynfekującym ul oraz obrony przed drobnoustrojami, znajdziemy go na ścianach, belkach oraz w różnych szparach ula. Z jednego ula, pozyskujemy zazwyczaj około 30-50g propolisu. 

O propolisie więcej dowiesz się TUTAJ.

Wosk pszczeli

Jak powstaje i do czego służy pszczołom?

Uważam, że wosk jest najważniejszym pszczelim produktem. W warunkach naturalnych to z niego pszczoły tworzą gniazdo. To w nim pszczele królowe skłądają jaja. Służy za spiżarnię i platformę do komunikacji. Produkcją wosku zajmują się woszczarki, czyli robotnice w wieku 12-18 dni. Tylko one posiadają gruczoł woskowy, który zanika wraz z wiekiem. I… tutaj mamy sporą lukę w wiedzy. Wiemy, że za produkcję wosku odpowiedzialne są tajemnicze procesy chemiczne i… tyle. Dzięki obserwacjom wiemy za to, jak spektakularnie wygląda wytwarzanie plastra z wosku, na którym pszczoły będą później układać miód, pierzgę oraz który stanie się miejscem zamieszkania czerwiu. Woszczarki skupiają się wtedy w większe grupy i łącząc ze sobą odnóżami, tworzą coś na kształt żywego łańcucha. Wszystko po to, aby temperatura ich odwłoków podniosła się o kilka stopni, przez co są w stanie wytworzyć wosk. Kiedy do tego dojdzie, wosk jest przenoszony z gruczołów woskowych do aparatu gębowego oraz transportowany na miejsce wytwarzania plastra.  

Po co ludziom wosk pszczeli?

Wosk, słusznie kojarzy się ze świecami. Pięknie pachnące świece z wosku pszczelego towarzyszą nam od starożytności. Wtedy, wosk służył także jako tablice do pisania. Dziś wosk jest doskonałym składnikiem aromaterapii (świece) oraz szerzej – apiterapii. Wosk doskonale sprawdza się jako składnik wielu kremów oraz maści o działaniu przeciwzapalnym, przeciwreumatycznym oraz łagodzącym kontuzje. Wykorzystujemy go w stomatologii do tworzenia odlewów oraz w kosmetologii. Wosk pszczeli znajdziemy w składach wielu preparatów o działaniu nawilżającym, natłuszczającym, regeneracyjnym i ochronnym, a także w wielu kosmetykach typu szminki czy balsamy do ciała. Wosk pszczeli używany jest także w przemyśle motoryzacyjnym, jako pasta nabłyszczająca do powierzchni lakierowanych.

Jak pozyskujemy wosk?

Z racji iż wosk wykorzystywany jest przez pszczoły do produkcji plastrów, w których toczy się duża część ich życia, wosk pozyskujemy właśnie z nich. Wykorzystujemy do tego różne rodzaje topiarek, jak np. słoneczne czy gazowe. Pozyskany wosk należy następnie wyklarować. Używamy do tego po prostu wody, w której go wygotowujemy, pozbywając się wszelkich biozanieczyszczeń. 

Zajrzyj także do naszego obszernego artykułu o wosku pszczelim.

Produkty pszczele – czy warto z nich korzystać?

Odpowiedź jest oczywista – warto, warto i jeszcze raz warto! Produky pszczele to jedne z najzdrowszych i najbardziej kompletnych produktów żywnościowych, oraz składnik wielu kosmetyków. Działają dobrze na człowieka… w całości. Wspomagają także leczenie wielu chorób, co udowadniają kolejne i kolejne badania.

Na produkty pszczele powinni uważać alergicy – zawsze warto sprawdzić czy nie jesteśmy na nie uczuleni, bowiem w tym przypadku skutki mogą być odwrotne. Przed podjęciem leczenia za pomocą produktów pszczelich, powinniśmy także skonsultować się z lekarzem. Sprawdzają się one bowiem jako uzupełnienie terapii wielu chorób, nie cudowny lek na wszystko. Drugą grupą osób, które powinny do produktów pszczelich podejść z ostrożnością są cukrzycy – należy pamiętać, że cukry proste to główny składnik miodów. Nie oznacza to jednak, że z produktów pszczelich muszą oni rezygnować całkowicie – więcej przeczytasz w tym artykule.

Poza tymi dwoma przypadkami… na zdrowie 🙂 !

Dodaj komentarz