Wieczór panieński w Pasiece Smakulskich? To ciekawsze niż myślisz!

Druhny i przyjaciółki panny młodej mają przeróżne pomysły na wieczór panieński. Często zwyczajne „wyjście w miasto” z wstążkami, gadżetami i przebraniami dla wielu okazuje się zbyt oklepane. Wiemy o tym doskonale – zaskakująco często, wieczory panieńskie są organizowane także u nas!

Zaskakująco, lecz nie dla nas. W końcu mamy świadomość, jak piękne miejsce stworzyliśmy. I oryginalne. Pensjonat w Pasiece Smakulskich to jedyne takie miejsce w okolicy – stworzone na bazie starej pieczarkarni, jednocześnie nie straszące niedoskonałościami. Zadbane i wyjątkowe. Towarzystwo pszczół, piękne, wiejskie okolice Doliny Baryczy, mnóstwo ciekawych miejsc dookoła, mnóstwo szlaków turystycznych, ogrom lokalnych produktów i aktywności, których trzeba spróbować. Połączenie tego miejsca, z tak kreatywnymi bestiami, jakimi są panie na wieczorach panieńskich, sprawia, że nie dziwi nas wcale, jak owe panie wyjeżdżają od nas zadowolone! Wieczór panieński w Pasiece Smakulskich nigdy nie jest zaliczany do imprez nieudanych!

Tradycja wieczoru panieńskiego

Kiedy zagłębiłem się w temat tradycji wieczoru panieńskiego, okazało się, że jest ona jeszcze ciekawsza niż się spodziewałem. Ciężko datować, kiedy wieczory panieńskie zaczęto organizować, jednak ten zwyczaj jest z nami od dawna. Z pewnością jednak niegdyś wyglądał inaczej: nie było szarf, kolorowych rogów i przebrań a la seksowny diabełek. Kobiety przy organizacji wieczoru panieńskiego jednak jak są, tak i wcześniej były kreatywne. Zacznijmy jednak od tego, że wieczór panieński, nosił w dawnej Polsce inną nazwę – nazywany był „rózgowinami” (o tym zaraz) lub zwyczajnie, „wieczorem dziewczyn”. Nie każdy mógł też w nim uczestniczyć! Silna tradycja sprawiała, że w rózgowinach mogły uczestniczyć tylko kobiety niezamężne.

Zajęć podczas dawnych wieczorów panieńskich było mnóstwo, jednak definiowała je głównie tradycja. Kobiety plotły dla siebie wianki (stąd może musiały być niezamężne, gdyż mężatce nosić wianka nie wypadało) oraz piekły weselne ciasta. Najważniejszym z nich był kołacz weselny, robiony z mąki pszennej. Kiedy kołacz wyszedł pięknie – małżeństwo musiało się udać. Zakalec wróżył rzecz wręcz odwrotną. Nazwa „rózgowiny” wzięła się zaś z przystrajania weselnej rózgi – gałązki drzewa iglastego, którą Pan Młody musiał tradycyjnie wykupić od Starosty.

Oczywiście, niegdyś wieczory panieńskie odbywały się wyłącznie w noc przed ślubem. Wbrew pozorom, nie były skupione tylko na obowiązku wypełnianiu tradycji, ale także dobrej zabawie. Dobra zabawa zaś… cóż, to także piękna tradycja.

Wieczór panieński w Pasiece Smakulskich

Tworząc pensjonat, zależało nam, aby stworzyć miejsce, w którym zarówno nieduże grupy, pojedynczy podróżnicy, lecz także większe grupy przyjaciół poczują się świetnie. Nieskromnie powiem, bazując na opiniach gości – udało nam się to. Ciekawą grupę stanowią dla nas panie, organizujące u nas wieczory panieńskie. Dysponujemy zarówno ciekawymi apartamentami, pokojami, jak i miejscami integracji, ogniska, zabawy. Przy większej ilości gości, można u nas także zorganizować biesiadę, na którą przyszykowujemy pyszne jedzenie, obfitujące także w lokalne produkty.

Ale integracja, wspólna biesiada to przecież tylko jedna część wieczoru panieńskiego. Wszystkie zabawy, prezenty, przebrania… tego nie musi braknąć wyjeżdżając na wieś i to najlepiej wymyślą sobie same panie. To co oferujemy my, to rozszerzone możliwości odpoczynku poza miastem. W niezwykle pięknych okolicznościach Doliny Baryczy, nazywanej – nie bez powodu – „krainą możliwości”. Aktywności jakie ona oferuje to przede wszystkim aktywności naturalne: wycieczki rowerowe, długie spacery, ale także spływy kajakowe czy niepowtarzalne miejsca do sesji fotograficznych. W naszym pensjonacie zaś, to jak spędzicie czas, zależy tylko od was. Z pewnością daje on większe możliwości do powrotu do tradycji. Bo wiecie… uplecenie wianka jest dużo łatwiejsze na wsi 🙂 ! Dodatkowo, oprócz samego Pakosławia, gdzie się znajdujemy, Dolina Baryczy obfituje w oryginalne miasteczka, które warto odwiedzić – Milicz, Trzebnica czy Rawicz – wszystkie mają w sobie coś ciekawego, ciekawe knajpy czy zabytki.

Reszta… niech resztę wypełni wasza kreatywność. Zadzwońcie, przyjedźcie, a z pewnością się dogadamy!

Dodaj komentarz