Rodzaje miodow: skąd pszczelarz wie jaki miód zbiera?

Rodzaje miodów i ich liczebność może przyprawić o zawrót głowy. Samo nasuwa się także pytanie: skąd pszczelarz wie, jaki miód akurat zebrał? O ile dla pszczelarzy jest to sprawa oczywista, o tyle laik bardzo często nie zdaje sobie z tego sprawy. Zatem, jeśli już czytasz ten blog, laikiem nie będziesz. Odpowiedź znajdziesz w poniższym tekście.

Bo od tego, oprócz dawania wam pysznych miodów, produktów pszczelich i przedmiotów związanych z pszczołami, jest Pasieka Smakulskich. Żeby edukować. Zdradzanie pszczelarskich tajemnic to nie zdradzanie tajemnic kung-fu przez Bruce’a Lee 🙂 . Większa świadomość na temat pszczół to większa świadomość ekologiczna, a to – jak wszyscy wiemy – jest dziś niezmiernie ważne. Jedną z tych tajemnic, nieznanych przeciętnemu zjadaczowi miodu jest to, skąd pszczelarz wie jaki miód wytworzą w jego ulu pszczoły. Bo mimo iż dobrzy pszczelarze niejako „komunikują się” z pszczołami, nie jest to sprawą oczywistą. Pszczoły wszakże nie mówią… za to rodzaje miodów wytwarzają różne.

Wierność kwiatowa pszczół

Jest to podstawowa odpowiedź na tytułowe pytanie. Pszczoły są bowiem niesamowicie wierne. A właściwie to wierne i inteligentne. Ul działa bowiem jak jeden wielki superorganizm, który można porównać do sprawnie działającej korporacji. Każda pszczoła ma w ulu swoją rolę do odegrania, a samych ról jest kilka. I tak, zbieraniem pyłku i nektaru zajmują się robotnice.

Ważną cechą pszczelego superorganizmu, zarówno dla nas, jak i dla samych pszczół, jest wydajność ula. To nastawienie pszczół na jak największą wydajność pozwala im przeżyć. I kiedy w pobliżu ula znajduje się kilka gatunków roślin kwitnących w tym samym czasie, pszczoły, jeśli tylko mają taką możliwość, obierają sobie jeden z nich. To właśnie fachowo nazywamy wiernością kwiatową pszczół. Decyduje o tym kilka czynników, w tym dwa główne: wydajność nektarowa roślin i ich odległość. W pierwszym przypadku, chodzi przede wszystkim o to, aby pszczoły korzystały z roślin, które dają im najwięcej nektaru. To, w naturalny sposób pozwala na produkcje jak największej ilości miodu, która pszczołom pozwoli przetrwać zimę (bo pszczoły same żywią się miodem). Każda roślina zaś zbudowana jest w nieco inny sposób, więc pszczoły muszą nauczyć się zbierania z niej pyłku. A nauka nie może pójść w las… chyba, że zależy nam na zebraniu miodu leśnego 🙂 . Druga kwestia, czyli odległość, wydaje się dosyć oczywista – chodzi o zaoszczędzenie jak największej ilości energii. Pszczoły zazwyczaj nie wylatują dalej niż 3km od swojego ula, a w znakomitej większości przypadków jest to odległość nie większa niż 1km.

Takie nastawienie pszczół, pozwala nam uzyskiwać przeróżne rodzaje miodów, w zależności od bliskości roślin miododajnych. Tak więc, kiedy w okolicy ula dominują pola rzepaku, mamy pewność, że z tej mocno miododajnej rośliny, w porze jej kwitnięcia, uzyskamy przede wszystkim miód rzepakowy. Ciekawostką jest to, że pszczele robotnice, przekazują sobie informacje o interesujących je pożytkach za pomocą specjalnego „tańca”.

Analiza pyłkowa miodu

Pszczelarze mają także swoje sposoby, aby skierować pszczoły na pożądany przez nich pożytek. Służą do tego specjalne mieszanki zapachowe, podawane pszczołom w formie syropu. Jest to jedna z metod wspomnianej wcześniej komunikacji z pszczołami. Takie tricki nie są jednak pszczelarzowi niezbędne. Niezbędna jest za to wiedza przyrodnicza oraz znajomość rosnących w pobliżu roślin miododajnych. W ten sposób, pszczelarz o odpowiedniej wiedzy, wie, przystępując do miodobrania, jaki miód najpewniej zbiera. Nie bez znaczenia jest także znajomość samych miodów. Rodzaje miodów to kwestia szeroka, jednak każdy doświadczony pszczelarz wie, jaką barwę, smak i zapach powinien mieć miód, którego oczekuje.

Oczywiście, rzadko bywa tak, że miód powstaje w 100% z nektaru jednej rośliny. Część niepokornych pszczół, nawet z ula rosnącego w pobliżu skupiska wydajnej miodowo rośliny, zacznie przynosić nektar także z innych roślin. W przypadku wielu miodów nie ma to wielkiego znaczenia. Istnieją bowiem normy, określające jaką zawartość nektaru danej rośliny musi mieć np. miód rzepakowy (45%) lub lipowy (zaledwie 20%). Istnieją także miody mieszane takie jak np. miód leśny czy miód wielokwiatowy, gdzie nektary danych roślin się dopełniają.

Czasami jednak, miód pochodzący z trudnego do zidentyfikowania terenu, pszczelarze wysyłają do laboratorium. Tam, specjalnie przeszkolony do tego celu analityk, wykonuje analizę pyłkową miodu. W większości miodów bowiem znajdują się także, niejako przez wypadek przy pracy pszczół, śladowe ilości pyłku. W przypadku małych, lokalnych pasiek nie jest to praktyka częsta, jednak w przypadku pasiek przemysłowych, jest to ważne. Można bowiem wtedy zidentyfikować czy miód sprzedawany przez taką pasiekę nie jest zanieczyszczony patoką np. z krajów azjatyckich.

Rodzaje miodów oraz sprawdzone pasieki

Nie istnieje najlepszy miód, bowiem jest nim ten, który nam najlepiej smakuje. Miodów jest tak wiele rodzajów, że każdy znajdzie coś dla siebie. Warto edukować się także na temat ich właściwości, a w swojej szafce mieć kilka rodzajów miodów, stosowanych w zależności od chęci i zapotrzebowania. Inne miody bowiem będą dobre do sałatek, inne sprawdzą się do zdrowotnych naparów na przeziębienia.

Na jakie cechy jednak zawsze warto zwracać uwagę przy kupnie miodu? Przede wszystkim, warto kupować miody pochodzące z terenów Unii Europejskiej. Ta bowiem ma swoje normy, nie pozwalające, w przeciwieństwie do niektórych krajów azjatyckich (np. Chin) sprzedawać produktów nazywanych miodami, a produkowanych poprzez podawanie pszczołom sztucznych syropów.

Warto także wspierać małe, lokalne pasieki. Najlepszą drogą jest znalezienie sobie sprawdzonego pszczelarza (polecamy się!) i bycie wiernym zakupom zrobionym właśnie u niego. Ma to dużo plusów – jednym z nich jest pewność co do jakości miodu. Drugim, równie ważnym jest okazywane im wsparcie. Pszczelarstwo to bowiem zawód bardzo ekologiczny, co staramy się pokazać także my. Oprócz sprzedaży miodów, pszczelarze zajmują się bowiem edukacją pszczelarską, czyli edukacją ekologiczną. A ta, jak wiemy… jest dziś niezwykle ważna.

Dodaj komentarz