Miód z propolisem vs. koronawirus?

Statystyki zakażeń koronawirusem mówią jasno: największą szansę na zakażenie oraz najgorsze skutki odczują organizmy z osłabioną odpornością. Czy produkty pszczele mogą być na to remedium?

Nie. Cudów nie ma – jeśli cały świat zacznie masowo spożywać miód, koronawirus nie zniknie magicznie. Mimo, że produkty pszczele nie są i nie będą remedium w walce z pandemią, wciąż są bardzo pomocne. Powód jest prosty – są po prostu zdrowe. Zdrowy, aktywny tryb życia, zdrowe odżywianie oraz produkty budujące odporność tak dobrze jak pierzga czy miód z propolisem, z pewnością sprawią, że prawdopodobieństwo zakażenia się wieloma chorobami zakaźnymi maleje.

Masz wpływ na swoją odporność!

W przypadku zakażenia koronawirusem, najbardziej cierpią organizmy osłabione i niedożywione. „Niedożywione” oznacza tu tyle, co źle odżywiające się, zaś wiele z produktów pszczelich, to produkty, które warto spożywać codziennie. Są w pełni naturalne, bogate w prozdrowotne składniki, które organizm przyswaja w dokładnie takiej ilości jak potrzebuje. Dla porównania: pokarmy przetworzone lub występujące w złym dla siebie połączeniu, mogą być blokerami – jedna zła substancja może blokować przyswajanie drugiej, zdrowej. W przypadku miodu ten problem nie występuje. Warto, a w obliczu zakażenia nawet „powinno się” włączyć go do codziennej diety, bowiem budowanie swojej odporności to jedna z lepszych rzeczy, które możemy zrobić w dobie pandemii.

Oprócz samego miodu, chciałbym polecić wam także dwa produkty pszczele, których działanie na odporność jest zbawienne. Chodzi mi o pierzgę propolis – pszczele superfoods.

Na odporność pierzga!

Nie tak dawno pisałem wam o pyłku pszczelimktóry to doskonale wpływa na naszą odporność. Wyobraźcie sobie zatem, że pierzga potraja te działanie. Pierzga to bowiem nic innego niż ubogacony miodem oraz wydzielinami pszczelimi oraz sfermentowany pyłek. Jej skład jest zatem znacznie bogatszy. Pierzga ma w sobie wszystkie naturalnie występujące witaminy, hormony roślinne, mikro czy makro elementy oraz cukry proste. Te wszystkie produkty są jednocześnie doskonale przyswajalne.

Pierzgę warto stosować jako suplement diety, w postaci jednej łyżki dziennie rozpuszczonej w wodzie. Ma to jednak jeden minus – pierzga ze względu na trudność w jej pozyskiwaniu, jest bardzo droga. Gorąco polecaną przeze mnie alternatywą jest pierzga w miodzie. Jest przystępniejsza cenowo, bardziej atrakcyjna smakowo oraz łatwiejsza w spożywaniu – nie musisz już czekać aż rozpuści się w wodzie, możesz zajadać ją łyżeczką prosto ze słoika.

Miód z propolisem vs. koronawirus

Propolis, czyli kit pszczeli, to substancja, która pozwala chronić się przed wszelkimi szkodliwymi mikroelementami pszczołom. Wbrew pozorom, nie różnimy się aż tak bardzo: nasze białka i zawarte w nich łańcuchy DNA budują odporność w ten sam sposób. Propolis odróżnia się od innych produktów pszczelich liczną obecnością substancji znanych jako polifenole oraz szczególną aktywnością wobec bakterii i wirusów. Rzeczą zbadaną i udowodnioną jest jest zwalczanie wirusa grypy lub wirusa zapalenia opon mózgowych przez propolis właśnie. I choć żadne badania nie potwierdzają jego skuteczności w bezpośredniej walce z koronawirusem, możemy być pewni, że poprzez swoje działanie antybakteryjne jest superskuteczny w kwestii podnoszenia naszej odporności.

Propolis można spożywać w formie nalewki (atrakcyjny sposób spożywania, nieprawdaż?), lecz także wymieszany z miodem. I taką, łatwą, atrakcyjną cenowo i smakowo opcję chciałbym wam polecić. Miód z propolisem znajdziecie także w naszym sklepie: TUTAJ.

Żyjmy zdrowo!

Nie zamierzam was bajerować o tym, że spożywanie miodu, propolisu czy pierzgi wystarczy, aby uchronić się przed koronawirusem. Tego nigdy nie wiemy. Wiemy natomiast jak zmniejszyć szansę na owo – trzeba budować swoją odporność. Zdrowe produkty, którymi się odżywiamy oraz aktywny tryb życia są tego podstawą.


Dodaj komentarz