Jak rozmnażają się pszczoły? O życiu miłosnym pszczół

Ostatnio podczas warsztatów dostałem od uczestniczki pytanie: a co z seksem? Na co dzień pewny siebie przez chwilę zwątpiłem, zmieszałem się i odpowiedziałem: dziękuję, dobrze 🙂 Miałem w głowie jeszcze kilka innych odpowiedzi, na szczęście się powstrzymałem. I dobrze! Bo pytanie dotyczyło współżycia pszczół.

Zanim jednak przejdę do szczegółów, zobaczmy jak wygląda przekrój pszczelego społeczeństwa.

Statystyki w ulu:

  • 50 tysięcy robotnic – kobiet
  • 2 tysiące trutni – facetów, a patrząc na ich zadania to śmiało można powiedzieć nawet: samców (o tym innym razem, bo to też ciekawa historia)
  • 1 królowa

A seks uprawia tylko królowa i od kilku do kilkunastu trutni. Dość niesprawiedliwe, prawda?

Jak kochają (się) pszczoły?

Królowa w towarzystwie druhen wylatuje na lot godowy. Zwabione zapachem trutnie lecą za matką jak po nitce. Gdy do niej dotrą, rozpoczyna się akt: truteń nogami łapie matkę, zbliża do niej swój organ kopulacyjny i wynicowuje go do połowy długości. Unieruchomiony, pozostaje przyczepiony do królowej. To ona dokonuje całkowitego wynicowania aparatu kopulacyjnego i wprowadzenia nasienia. Po tym, jak truteń został sparaliżowany, matka „uruchamia” skurcze mięśni odwłoku.

Pasieka Smakulskich, pasieka wielkopolska Pakosław, Rawicz, Piotr Smakulski, Maciej Smakulski - rozmnażanie się pszczół
Tak wygląda narząd kopulacyjny trutnia.

Nie ma w tym wiele romantyzmu, zdarza się za to… śmierć. Czasami truteń eksploduje w powietrzu po złączeniu się z matką. Jego wybuch można nawet usłyszeć! To się nazywa: umrzeć z miłości. Albo pożądania – w świecie pszczół to jedno i to samo.

Gdy stosunek jest skończony, truteń zostawia po sobie znamię weselne, które stanowi zachętę dla kolejnych trutni. Te usuwają ślady po poprzednikach i przybijają własną pieczątkę.

Zobacz książkę o pszczołach naszego autorstwa

100 stóp nad ziemią

Co jest w tym akcie najbardziej zadziwiające i godne uwagi? Nawet nie potencjalna eksplozja samca a fakt, że to wszystko dzieje się mniej więcej 30 metrów nad ziemią. Bywa, że truteń i matka w uniesieniu spadają na ziemię. Być może po prostu lubią dreszczyk emocji, bo inne owady, na przykład trzmiele czy osy, kopulują zawsze na ziemi. Pszczoły są więc wyjątkowe pod względem swoich podniebnych wyczynów seksualnych.

A historia pszczelego seksu kończy się tak: matka po zbliżeniu z kilkunastoma trutniami wraca do ula i wylatuje z niego po raz kolejny tylko w przypadku rójki – rozdzielenia się jednej rodziny na dwie lub więcej rodzin. Jeśli jednak pszczelarz zapobiega wyrojeniu, to królowa pozostaje na swoim tronie do końca życia.

Tu pojawiają się kolejne ciekawe tematy: wymiana matek i zapobieganie rójkom, ale cytując słowa z bajki Tinga Tinga (trójka dzieci zobowiązuje do posiadania aktualnej wiedzy na takie tematy): „to już caaaałkiem inna historia”.

Dodaj komentarz