Inhalacje miodem

Czy wiesz, że można do nebulizatora wlewać domowe płyny? Dobrym przykładem są inhalacje miodem. Dobrą informacją jest to, że nawet bez inhalatora można korzystać z inhalacji miodem.

w naszej kulturze było wiele sposobów na leczenie domowymi metodami.
Niestety ten czas minął.
Cały czas zastanawiam się, czy to kwestia zachłyśnięcia się zachodnimi metodami, czy może wyraźny wpływ lobby.

Być może jedno i drugie 🙂
A szkoda, bo wiele dobrego odeszło w zapomnienie.

Dobrym przykładem są inhalacje miodem, który podczas inhalacji wchłania się w błonach śluzowych ust i nosa.
Obecność olejków eterycznych i żywic w miodzie sprawia, że ten kolejny raz sprawdza się jako cudotwórca 🙂

Pytanie jednak po co? i jak się inhalować tym miodem? 🙂

Po co?
W leczeniu (lub wspieraniu leczenia) infekcji górnych dróg oddechowych, zwłaszcza wtedy, gdy dochodzi do zapalenia oskrzeli, migdałków, gardła, krtani czy też tchawicy.

A co z powikłaniami po chorobach górnych dróg oddechowych?

Na nie również inhalacje miodem wpływają leczniczo.

W takim razie jak się inhalować miodem?

Należy przygotować roztwór wody z miodem i wlać go do inhalatora (nebulizatora).

Taki roztwór przygotowujemy z:

  • 1/3 łyżeczki miodu
  • 30 ml wody.

Miód rozpuszczamy w wodzie nie przekraczającej 40 stopni.
Warto przecedzić taki roztwór przez gazę, żeby nie zapchać inhalatora.
Terapia powinna trwać 15 minut.

Pozostaje pewien dysonans.
Najpierw mówiłem o tradycyjnej metodzie, a teraz o nebulizatorze 🙂

Coś tu nie pasuje…
Pasuje, pasuje. Kiedyś zalewano miód wrzątkiem, głowa pod ręcznik i do gara.

Inhalator to takie współczesne wykorzystanie starodawnych metod.

Dodaj komentarz